Testy o wszystkim (Reklama: ,)

Musimy pojechać do miasta po rękawiczki dla niej na dzisiejszy wieczór. Przecież nie może pokazać się naszym znajomym bez rękawiczek. Pierce nie skrywał rozczarowania. Może zaczniemy lekcję po pani powrocie zaproponował. Lady Penhollow podeszła bliżej. Och, tak mi przykro powiedziała bez cienia żalu w głosie ale nie będzie na to czasu. Nie możemy pozwolić, by panna Eden się przemęczała. Przynajmniej na razie dodała z przesadnie słodkim uśmiechem. A propos, panno Eden, po rękawiczki musimy pojechać aż do Plympton. Zauważyłam, że nie jadła pani jeszcze śniadania; radzę to zrobić. Prawdopodobnie następny posiłek zjemy dopiero po powrocie z miasta, po południu. W oczach lady Penhollow pojawił się dziwny błysk była dumna, że tak przebiegle udało jej się pokrzyżować plany syna. Eden miała ochotę wycałować ją w oba policzki i wylewnie podziękować. W końcu to dzięki niej zdołała się wymigać od lekcji jazdy konnej. Lord Penhollow jednak nie zamierzał tak łatwo się poddać. Pojeździmy sobie jutro. Może z samego rana? Mam nadzieję, że o tej porze nie staną nam na przeszkodzie żadne pilne sprawy. Zanim Eden zdążyła cokolwiek odpowiedzieć, łady Penhollow wepchnęła się między nich. Pierce, czy naprawdę sądzisz, że panna Eden interesuje się końmi? Skoro dotąd nie nauczyła się jeździć konno, widać nie czuła takiej potrzeby. Czemu chcesz zmusić ją do tego wbrew jej woli? Zza pleców Eden dobiegł odgłos kroków

(Reklama: )