Testy o wszystkim (Reklama: ,)

Leeds, wierny sługa swojej pani, wypadł z zaplecza. Otworzył drzwi, rozłożył parasol i odprowadził lady Penhollow do powozu. Eden nie ruszyła się z miejsca, wstrząśnięta tym, jak grubiańsko została potraktowana. Panno Eden? zagaił nieśmiało pan Harrelson. Ocknęła się z szoku. Pani rękawiczki powiedział, wręczając jej pakunek. Jego żona kręciła się niespokojnie w pobliżu drzwi na zaplecze. Ona też usłyszała słowa lady Penhollow. Eden nie zamierzała dłużej hamować gniewu wzbierającego w jej piersi. Wzięła rękawiczki od pana Harrelsona, podziękowała mu cicho, po czym dziarskim krokiem wyszła ze sklepu, gotowa do rozpoczęcia bitwy z lady Penhollow. Na szczęście deszcz był już nieco drobniejszy i niebo wyglądało, jakby miało lada chwila się rozchmurzyć. Dla Eden pogoda nie miała jednak żadnego znaczenia. Podeszła do powozu. Lady Penhollow była już w środku. Leeds siedział na koźle. Kazała mi tu czekać, panienko powiedział półszeptem

(Reklama: )